Znikające pomniki – Pomnik Braterstwa Broni w Warszawie

Przypominamy historię pomnika, którego władze miasta Warszawa wbrew obietnicom i wbrew woli mieszkańców stolicy, nie chcą przywrócić na jego miejsce.

Monument upamiętniał walki żołnierzy polskich i radzieckich, a także był wyrazem hołdu dla ok. 600 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli na ziemiach polskich podczas II wojny światowej walcząc o wyzwolenie Polski spod hitlerowskiej okupacji. Przez mieszkańców stolicy był on żartobliwie nazywany pomnikiem „czterech śpiących – trzech walczących”.

braterstwo

Po zakończeniu wojny w Warszawie mieszkało 162 tys. ludzi, w tym ponad 80 % na Pradze. Praga w trakcie wojny ucierpiała najmniej: straty w budynkach były nieznaczne, szczególnie w porównaniu do hekatomby lewej strony miasta. Główna grupa rzeźbiarska pomnika przedstawia trzech żołnierzy radzieckich w akcji bojowej i czterech żołnierzy: dwóch polskich i dwóch radzieckich, ustawionych po przekątnej na czterech cokołach narożnych. Cała czwórka, z pochylonymi głowami, pełni symboliczną, wieczną wartę. Na zdemontowanym w 2011 cokole znajdowały się jednobrzmiące napisy w językach polskim (od strony południowej) i rosyjskim (od strony północnej)

Chwała bohaterom Armii Radzieckiej
Towarzyszom broni, którzy oddali swe życie
za wolność i niepodległość
narodu polskiego,
pomnik ten wznieśli mieszkańcy Warszawy

1945

glownarzezba-razem

 

Monument był pierwszym pomnikiem wzniesionym w Warszawie po zakończeniu wojny. Pięknym doniosłym pomnikiem-symbolem, który wzniesiono w powojennej Warszawie – mieście ruinie i grobowcu, podnoszącym się z wojennej zawieruchy jeszcze przez kilkadziesiąt lat. W ciągu pierwszych powojennych miesięcy centrum stolicy znajdowało się w dzielnicy Praga.

4 sp 45r

Monument oficjalnie został odsłonięty 18 listopada 1945 roku przez Bolesława Bieruta w obecności innych notabli, przy trzech salwach armatnich i orkiestrze wojskowej, która grała ”W mogile ciemnej”.

Umieszczono go na warszawskiej Pradze, prawobrzeżnej części miasta. Dokładnie na placu Wileńskim (ta nazwa formalnie funkcjonuje od 2001 roku), przy skrzyżowaniu alei Świerczewskiego (dzisiaj Solidarności) z ulicą Targową, zaraz obok budynku na Targowej 74, czyli siedzibie Rządu Tymczasowego Rzeczpospolitej Polskiej i Krajowej Rady Narodowej (i pierwszej siedziby Urzędu Bezpieczeństwa), obok praskiej cerkwi, czyli Soboru Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny i niedaleko Dworca Wileńskiego, wcześniej o nazwie Dworzec Petersburski, bo stamtąd odjeżdżały pociągi do Petersburga przez Wilno. Cerkiew wzniesiono pod koniec lat 60 XIX wieku

Fritz Wernicki, dziennikarz, reportażysta, odwiedzając Warszawę w 1876 r., napisał: „Do najpiękniejszych należy tylko jedyny oryginalny Kościół grecki, który znajduje się na Pradze pośród zieleni parkowej prawobrzeżnej Warszawy. W nim dopiero możemy nasycić oko najczystszym, najprawdziwszym, najpiękniejszym stylem bizantyjsko-rosyjskim”
cerkiew

 

Rzeźby z brązu, którymi w sierpniu 1947 zastąpiono ich pierwotne gipsowe wersje, zostały wykonane w skali 1:1 w berlińskiej Akademii Sztuki, a następnie odlane w jednej z fabryk w Berlinie (według innych źródeł – w jednym z zakładów w radzieckiej strefie w Berliniej, gdyż z powodu zniszczeń wojennych w tym czasie w Polsce nie było zakładu, który mógłby zrealizować tego rodzaju zlecenie. Brązowe figury przywieziono z Niemiec do Warszawy specjalnym pociągiem.( IPN bezpodstawnie gołosłownie twierdzi, że to  Polska pokryła koszty wykonania pomnika, które wyniosły 600 (?!) tysięcy dolarów .

4 sp braz

Odsłonięcie pomnika w wersji z odlewami z brązu nastąpiło 27 sierpnia 1947 r.

4 sp lata 40 XXwMonument w latach 40 XX wieku

W latach 1960–1961 dokonano renowacji pomnika i jego przebudowy przez Zespoły Pracowni Plastycznych i monument podwyższono, umieszczając go na czterech tarasowatych schodach. W 1966, w związku z przebudową skrzyżowania  pomnik przesunięto 8 metrów na wschód.

Pomnik Braterstwa Broni jest pracą zbiorową, jego twórcami są artyści polscy i rosyjscy. Projekt pomnika Braterstwa Broni opracowali rzeźbiarz Korolow i inżynier major Armii Czerwonej Nenko, a ukończyli w błyskawicznym tempie polscy rzeźbiarze i architekci, związani z Biurem Odbudowy StolicyStanisław SikoraStefan MomotJózef TrenarowskiJózef GazyBohdan Lachert i Jerzy Jarnuszkiewicz.  Z boku cokołu znajdowały się napisy w języku polskim i rosyjskim: ”Chwała bohaterom Armii Czerwonej poległym w walce o wyzwolenie Polski”, później napis skorygowano na ”Chwała Armii Radzieckiej. Towarzyszom broni, którzy oddali swe życie za wolność i niepodległość Narodu Polskiego pomnik ten wznieśli mieszkańcy Warszawy 1945”.
4 sp renowacja
4 sp kwiaty
Pod pomnikiem odbywały się Uroczyste Akademie. W trakcie 35 rocznicy Filharmonia Warszawska pod dyrekcją Witolda Rowickiego wykonała koncert, w którego programie znalazły się między innymi utwory Prokofiewa i Moniuszki ; aktorzy recytowali wiersze Majakowskiego i Pasternaka . Pod pierwszym powojennym pomnikiem Warszawy przez cały czas goście i mieszkańcy stolicy składali kwiaty.
Z okazji odsłonięcia pomnika Braterstwa Broni na Warszawskiej Pradze w Rosi i Związku Radzieckim nawet były wprowadzane w obieg znaczki pocztowe, jak np. ten znaczek pocztowy z 1955 roku.

Pomnik Braterstwa Broni nie został zburzony ani rozebrany po upadku komunizmu. Przymierzano się do tego w 1992 roku, ale w jego obronie wystąpił Stefan Momot, zasłużony dla Warszawy rzeźbiarz.

rozbiorka

Braterstwo Broni zniknęło z placu Wileńskiego w 2011 roku, w związku z budową drugiej linii metra. W 2013 roku ratusz zorganizował sondaż, w którym mieszkańcy Warszawy mieli odpowiedzieć na pytanie: ”Czy Pana(i) pomnik „Czterech Śpiących” powinien pozostać na swoim obecnym miejscu lub w jego pobliżu, czy może zostać przeniesiony w zupełnie inne miejsce?zdaniem ”. 72 % p ankietowanych odpowiedziało się za powrotem Śpiących w pobliże dawnej lokalizacji, 12 % chciało przenieść go w inne miejsce, 8 %pragnęło likwidacji 7% nie miało zdania, 1 % proponowało inne rozwiązanie.

znaczek

 

W sondażach przeprowadzonych w listopadzie 2012 na zlecenie Urzędu m.st. Warszawy (tzw. Barometr Warszawski) oraz w listopadzie 2013 na zlecenie „Gazety Wyborczej” większość mieszkańców Warszawy opowiedziała się za ponownym ustawieniem pomnika na obecnym miejscu lub jego pobliżu, ale 26 lutego 2015 Rada m.st. Warszawy uchyliła swoją uchwałę z 2011 przewidująca powrót pomnika na plac Wileński.

Czy żołnierze znowu będą spoglądać na ludzi wychodzących z metra, przesiadających się do podmiejskich pociągów i mieszkańców Pragi? Wszystko wskazuje na to, że nie!

”Sprawy mają się tak, że nikt w naszej partii nie chce tego pomnika, przeciwna jest też pani prezydent. Figury żołnierzy są po renowacji, leżą w magazynie i tak już pozostanie” powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą rozmówca z Platformy Obywatelskiej.

zbiorkapodpisow
zbiorkapodpisow2
zbiorkapodpisow3

13.07.2012 r. Akcja zbierania podpisów w obronie radziecko-polskiego pomnika Braterstwa Broni. W ciągu trzech godzin zostało zebranych kilkaset podpisów,   przekazanych władzom dzielnicy Praga.

Rosja czeka na wyjaśnienia w sprawie Pomnika Braterstwa Broni

Pomnik do magazynu, Rosja oczekuje wyjaśnień. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie zaniepokojona decyzją warszawskich radnych w sprawie pomnika. „Zdecydowali oni, że monument, zdemontowany w związku

z budową metra, nie wróci na dawne miejsce”. Rzeczniczka prasowa Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie Waleria Perzinskaja podkreśliła w rozmowie z Agencją TASS, że w 2011 roku władze Warszawy uzgodniły z nią powrót pomnika. Tymczasem dziś radni odstąpili od tamtej uchwały.

Rzeczniczka placówki dodaje, że w grudniu 2014 ambasada skierowała list do szefa Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa z zapytaniem o lokalizację pomnika, jednak dotąd nie otrzymała odpowiedzi.- „ Nadal oczekujemy, że oficjalne organy władzy wyjaśnią swoje stanowisko w tej sprawie” – mówi rzeczniczka. Rosji wyraziła zgodę na przeniesienie pomnika „Братство по оружию” на kilka metrów nieopodal poprzedniej lokalizacji.

26 LUTEGO 2015

Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie jest zaniepokojona decyzją warszawskich radnych w sprawie pomnika. Zdecydowali oni, że monument, zdemontowany w związku z budową metra, nie wróci na dawne miejsce.

metro

Stacja metra Dworzec Wileński

 

‚Budynki i miasta są narzędziami i muzeami czasu – pisał w swoim zmysłowym manifeście architektonicznym ”Oczy skóry” fiński architekt Juhani Pallasmaa – Pozwalają nam zobaczyć i zrozumieć przemijanie historii i uczestniczyć w cyklach czasu, których długość przekracza życie jednostki Decyzja o przeniesieniu/zlikwidowaniu Czterech Smutnych to decyzja o tworzeniu nowej narracji historycznej. Lecz…byłoby bardziej skuteczne, gdyby takie miejsca dokładnie opisywać, objaśniać ich symbolikę. Przestrzeń placu Wileńskiego bez monumentu ”Braterstwa” Broni jest wybrakowana – cerkiew nie łączy się z futurystycznymi, krzykliwymi niebieskimi wejściami do metra, przygnębiającym gmachem, będącym dawną siedzibą UB i pobliskim centrum handlowym”. 

Niektórzy nie przyjęli do siebie wiadomości o przeniesieniu pomnika. W grudniu 2014 roku Seweryn Blumsztajn, działacz KOR i redaktor stołecznego dodatku do Gazety Wyborczej opublikował artykuł ”Wróćmy do sprawy ”Czterech Śpiących”. Szansa na historyczny kompromis”. 

”Wmurujmy na cokole tablicę, napiszmy na niej, o co chodziło w 1946 r. Tylko nie zapomnijmy o wdzięczności dla poległych sołdatów – bo co oni winni? To byłby przykład dla całej Polski. Pewnie dałoby się w ten sposób uratować jeszcze kilka niesłusznych pomników przed tymi, którzy ciągle walczą z komuną ”.

Natomiast radni PiS zaproponowali upamiętnić na placu Wileńskim rotmistrza Pileckiego. ”Chcemy, by ten pomnik zlokalizowany był na placu Wileńskim w Warszawie, dokładnie tam, gdzie przygotowany jest cokół dla tzw. pomnika Braterstwa Broni. Uważamy, że jest to miejsce idealne dla pomnika rotmistrza .

pilecki1
pilecki2

Na takie rozwiązanie nie zgodziła się rodzina Witolda Pileckiego. Jego córka, Zofia Pilecka-Obtułowicz, powiedziała w wywiadzie dla Gościa Niedzielnego: ”Nigdy nie pozwolę, aby pomnik ojca stanął na miejscu Śpiących. W ogóle nie ma o tym mowy…”

Na zdjęciach można również zobaczyć enigmatyczny głaz, który” przypadkiem wylądował” pod lokalną siedzibą Prawda i Sprawiedliwości

glazTajemniczy głaz w miejscu pomnika Braterstwa Broni 04.11.2014

Na miejscu usuniętego z placu Wileńskiego w Warszawie pomnika Braterstwa Broni stanął głaz z tabliczką „Ofiarom Majdanu i Operacji Antyterrorystycznej na Ukrainie””. Nie wiadomo dokładnie kiedy i jak do tego doszło, do tabliczki nikt się nie przyznał. W równie tajemniczy sposób jak się pojawiła, tabliczka z głazu została usunięta.

Rzeczniczka prasowa Ambasady Federacji Rosyjskiej w Warszawie Waleria Perżinskaja podkreśliła w rozmowie z agencją TASS, że w 2011 roku władze Warszawy uzgodniły z nią powrót pomnika. Tymczasem dziś radni odstąpili od tamtej uchwały.

Rzeczniczka placówki dodaje, że w grudniu 2014 ambasada skierowała list do szefa Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa z zapytaniem o lokalizację pomnika, jednak dotąd nie otrzymała odpowiedzi.

„Nadal oczekujemy, że oficjalne organy władzy wyjaśnią swoje stanowisko w tej sprawie „- mówi rzeczniczka.

Przewodniczący polskiego zjednoczenia społecznego „Kursk” Jerzy Tyc poinformował, że wielokrotnie zwracał się do różnych urzędów, domagając się przywrócenia pomnika na pierwotne miejsce:

To nieprawda, że tylko Rosjanie chcą przywrócenia pomnika na miejsce, na którym stał. Wielu Polaków chcę ustawienia pomnika na poprzednim miejscu. Pisaliśmy różne listy, przytaczaliśmy najróżniejsze argumenty — od wzniosłych po najprostsze. Niestety, bez rezultatu. Naszego głosu w ogóle nie wzięto pod uwagę”.

Jerzy Tyc podkreślił, że polityka polskich władz, wspierana przez Instytut Pamięci Narodowej, ma dyskryminacyjny charakter wobec części mieszkańców Polski:

„Podejmując podobne działania, nasi politycy lekceważą opinię kilku milionów Polaków, którzy uważają zarówno Armię Czerwoną, jak i Kościuszkowców za tych, którzy darowali nam wolność. Walczymy o zachowanie tych pamiętnych miejsc i należyte zadbanie o nie. Niestety nie zawsze się to udaje. To skandal i hańba”.

„Obecnie chcemy przynajmniej ustalić, gdzie znajduje się pomnik, aby nie zniknął” — konkludował Jerzy Tyc.

Комментарий Посольства Российской Федерации в Республике Польша о ситуации с памятником советско-польскому братству по оружию.

В номере «Газеты выборчей» от 5 марта с.г. г-н Войчех Мазярский любезно разъяснил Посольству России в Польше причины, по которым городской совет Варшавы принял решение не возвращать на прежнее место памятник советско-польскому братству по оружию.

На наш взгляд, г-н Мазярский очень убедительно пишет как раз о том, почему памятник должен оставаться на своем месте: потому что «прежде всего он воздаёт честь миллионам простых солдат, героически сражавшимся в рядах советской армии с общим врагом поляков и россиян».

Г-н Мазярский при этом напоминает, что «та же армия почти на полвека принесла Польше новую неволю». Очевидно, он имеет в виду, что, как это принято подчёркивать сейчас в Польше, Польская Народная Республика находилась в политической зависимости от СССР и что в ПНР существовало недемократическое общественное устройство. Между тем, в форме ПНР сохранилось польское национальное государство, на своей земле сохранилась польская нация, которая за 45 лет периода Народной Польши добилась значительного прогресса в экономике, образовании, культуре, науке – хотя об этом сейчас редко можно прочесть на страницах «Газеты выборчей».

А вот если бы не победа, за которую отдали жизни те миллионы простых солдат, о которых вспомнил г-н Мазярский, то не было бы ни Народной Польши, ни сегодняшней демократической, потому что по планам гитлеровского рейха территория Польши подлежала немецкой колонизации, а поляки – истреблению или выселению далеко на восток. И вот это одно – уже достаточное и безоговорочное основание для того, чтобы памятники Красной армии и советско-польскому братству по оружию на территории Польши оставались в неприкосновенности и содержались с надлежащим уважением, как это предусмотрено российско-польским межправительственным соглашением 1994 г. о захоронениях и местах памяти жертв войн и репрессий.

И к неоспоримым фактам 70-летней давности, в память о которых в Польше были созданы воинские мемориалы, в том числе прекрасный памятник в Варшаве, нынешние события на Украине никакого отношения не имеют.

А что до установки в Польше памятников Борису Немцову и Анне Политковской – идея хорошая, но зачем же г-н Мазярский приплетает всуе их имена к такому недостойному делу, как война с памятниками советским воинам-освободителям? Борис Немцов и Анна Политковская были патриотами своей страны, и как у любого её настоящего гражданина, нагнетание в Польше атмосферы враждебности по отношению к мемориалам советских воинов-освободителей не могло вызывать у них иной реакции, кроме возмущения и протеста.

Посольство России в Польше

Komentarz Ambasady Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej ws sytuacji wokół pomnika Braterstwa Broni.

W numerze „Gazety Wyborczej” z dnia 5 marca br. red. Wojciech Maziarski był uprzejmy wyjaśnić Ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Polsce przyczyny, które skłoniły Radę Miasta Warszawy do podjęcia decyzji o tym, że pomnik Braterstwa Broni nie wróci na dawne miejsce.

Z naszego punktu widzenia, red. Maziarski pisze akurat o przesłankach, które przemawiają za tym, że pomnik powinien pozostać na swoim miejscu: właśnie dlatego, że „przede wszystkim oddaje on hołd milionom zwykłych żołnierzy bohatersko walczących w armii radzieckiej ze wspólnym wrogiem Polaków i Rosjan.”

Pan Maziarski wspomina przy tym, że „ta sama armia, na prawie pół wieku przyniosła Polsce zniewolenie”. Oczywiście ma on na uwadze to, co przyjęto obecnie w Polsce podkreślać , że Polska Rzeczpospolita Ludowa znajdowała się w politycznej zależności od ZSRR i że w PRL panował niedemokratyczny porządek społeczny. Tymczasem w strukturze PRL zachowało się polskie państwo narodowe, na swojej ziemi pozostał naród polski, który w czasie 45 letniego okresu PRL poczynił znakomite postępy w gospodarce, edukacji, kulturze, nauce – chociaż o tym rzadko dziś można przeczytać na łamach „Gazety Wyborczej”.

Jednak jeśli nie byłoby zwycięstwa, za które swoje życie oddały miliony zwykłych żołnierzy, o których pan Maziarski wspomina, to nie byłoby ani Polski Ludowej, ni dzisiejszej demokratycznej, ponieważ wg planów Rzeszy Hitlera terytorium Polski podlegało niemieckiej kolonizacji, a Polacy – zagładzie lub wysiedleniu daleko na wschód. I już to jedno jest dostateczną i bezdyskusyjną podstawą tego, żeby pomniki Armii Czerwonej i Braterstwa Broni pozostawały na ziemi polskiej nienaruszone i otoczone należnym szacunkiem, tak jak przewiduje to rosyjsko – polska umowa międzyrządowa z 1994 roku o ochronie miejsc pamięci ofiar wojny i represji.

Natomiast do niekwestionowanych faktów 70letniej przeszłości, pamięci których w Polsce powstały pomniki żołnierzy , w tym piękny pomnik w Warszawie, wydarzenia na Ukrainie nie mają żadnego odniesienia.

Co zaś do postawienia w Polsce pomników Borysa Niemcowa i Anny Politkowskiej – dobry pomysł, ale dlaczegóż red. Maziarski wplata te nazwiska w niegodne sprawy wojny z pomnikami radzieckich żołnierzy oswobodzicieli? Borys Niemcow i Anna Politkowskaja byli patriotami swojej ojczyzny i tak jak u dowolnego jej obywatela, podsycanie w Polsce atmosfery wrogości wobec pomników sowieckich żołnierzy-oswobodzicieli także i u nich nie mogło wywołać innej reakcji niż oburzenie i protest.

Ambasada Rosji w Polsce

10 marca 2015 r.

Комментарий МИД России в связи с ситуацией вокруг мемориальных объектов Второй мировой войны в Польше

С глубоким сожалением и возмущением вынуждены вновь констатировать, что в Польше продолжают регулярно совершаться акты вандализма, направленные против памятников и захоронений освобождавших эту страну от нацистских захватчиков советских воинов, а также сражавшихся вместе с ними против фашизма польских солдат. Глумление над их памятью становится в последнее время обыденным явлением, причины которого кроются в проводимой некоторыми польскими политиками и СМИ откровенной антироссийской кампании и намеренной фальсификации ими исторических событий.

Так, только в феврале 2015 г. были осквернены могилы на кладбище военнослужащих Красной Армии в г.Калиш (Велькопольское воеводство), разбита памятная плита воинам-освободителям в г.Александрув-Лодзинский (Лодзинское воеводство), изуродован памятник польским и советским десантникам в гмине Любаш (Велькопольское воеводство). Причем в последнем случае не обошлось без кощунства: у статуй солдат были оторваны головы.

Вызывает особую обеспокоенность и полнейшее неприятие тот факт, что к «войне с памятниками» Второй мировой войны активно подключились польские власти. 26 февраля городской совет Варшавы проголосовал за отмену своего же решения, принятого в 2011 году, о возвращении на историческое место в центре польской столицы памятника советско-польскому братству по оружию, временно перемещенного в связи со строительством метро на основании полученного согласия российской стороны.

Считаем, что издевательство над памятью о людях, отдавших жизнь за свободу и независимость польского народа, несовместимо с принципами, на которых базируется цивилизованное общество. Хотели бы в этой связи напомнить, что в боях за освобождение Польши от гитлеровской оккупации погибло более 600 тыс. советских солдат. Кроме того, в фашистских лагерях умерли и захоронены в польской земле еще около 800 тыс. военнопленных из бывшего СССР.

Ожидаем от польской стороны официальных разъяснений по упомянутым инцидентам и твердо требуем обеспечения безусловного соблюдения всех двусторонних договоренностей, включая Соглашение между Правительством Российской Федерации и Правительством Республики Польша о захоронениях и местах памяти жертв войн и репрессий от 22 февраля 1994 г., а также принятия исчерпывающих мер, направленных на пресечение и предотвращение случаев вандализма в будущем, поиска и наказания виновных. Призываем польские власти публично и недвусмысленно осудить «войну с памятниками», ясно заявив, что мемориалы воинов, спасших Польшу от фашизма, неприкосновенны.

28 февраля 2015 года

Stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji ws sytuacji wokół miejsc i obiektów pamięci II Wojny Światowej w Polsce

Z głębokim żalem i oburzeniem zmuszeni jesteśmy kolejny raz stwierdzić, że w Polsce nadal trwa regularny proces aktów wandalizmu wobec pomników i grobów, wyzwolicieli tego kraju od nazistowskich najeźdźców, żołnierzy radzieckich, a także walczących z faszyzmem ramię w ramię z nimi żołnierzy polskich. Znieważanie ich pamięci stało się w ostatnim czasie przejawem powszechnym, którego przyczyny tkwią w prowadzonej przez niektórych polskich polityków i środki masowego przekazu otwartej antyrosyjskiej kampanii i celowym fałszowaniu przez nich wydarzeń historycznych.

I tak w lutym 2015 roku zostały sprofanowane groby na cmentarzu Armii Czerwonej w Kaliszu {woj. wielkopolskie}, rozbita pamiątkowa płyta żołnierzom-oswobodzicielom w Aleksandrowie Łódzkim {woj. łódzkie}, zniszczony pomnik polskich i radzieckich spadochroniarzy w gminie Lubasz { woj wielkopolskie}. Przy czym w ostatnim przypadku nie obyło się bez bluźnierstwa: posągom żołnierzy oderwano głowy.

Szczególnie niepokojącym i w pełni nie do zaakceptowania jest fakt, że do „wojny z pomnikami” II Wojny Światowej aktywnie przyłączyły się polskie władze. 26 lutego Rada Miasta Warszawy, uchyliła własną decyzję z 2011 roku   o przywrócenie na historyczne miejsce w centrum polskiej stolicy pomnika Braterstwa Broni, przeniesionego, w porozumieniu ze stroną rosyjską, na czas budowy metra .

Wierzymy, że urąganie pamięci ludzi , którzy oddali swoje życie za wolność i niepodległość narodu polskiego, nie jest normą postępowania i zasadą, na których opiera się cywilizowane społeczeństwo. Chcielibyśmy, w tym kontekście, przypomnieć, że w walkach o wyzwolenie Polski spod hitlerowskiej okupacji zginęło ponad 600tys. żołnierzy radzieckich. Oprócz tego w faszystowskich obozach zmarło i pochowanych jest w polskiej ziemi około 800tys. jeńców wojennych z byłego ZSRR.

Oczekujemy od strony polskiej oficjalnego ustosunkowania się i wyjaśnienia przedstawionych kwestii incydentów i zdecydowanie domagamy się bezwarunkowego przestrzegania zapisów wszelkich umów dwustronnych w tym Umowy między Rządem Federacji Rosyjskiej i Rządem Rzeczypospolitej Polskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojny i represji z 22 lutego 1994 r., a także podjęcia kompleksowych, zdecydowanych działań mających na celu przeciwdziałanie i zapobieganie aktom wandalizmu w przyszłości, znalezienia i ukarania winnych. Wzywamy władze polskie do publicznego i jednoznacznego potępienia „wojny z pomnikami” i jasnego stwierdzenia, że pomniki żołnierzy, którzy uratowali Polskę od faszyzmu są nietykalne.

28 lutego 2015 roku.

 

About Author

Skontaktuj się ze mną:

Zostaw odpowiedź

  •