specjalnestrefy

Folwarki XXI wieku – Specjalne Strefy Ekonomiczne

Zacznijmy od sprawy podstawowej – czym są tak wychwalane w mediach Specjalne Strefy Ekonomiczne (SSE)? Na czym polega sekret pozwalający im mnożyć się i rosnąć jak grzyby po deszczu?
SSE to utworzone przez rząd obszary, na których działalność gospodarcza jest częściowo lub całkowicie zwolniona z podatków od dochodów i nieruchomości, a obecne tam firmy otrzymują wsparcie w postaci gotowej infrastruktury technicznej, finansowania (granty) oraz współpracy lokalnych instytucji, w tym urzędów pracy, a także taniej i łatwo dostępnej siły roboczej. Strefy są
zarządzane przez specjalnie do tego utworzone spółki, należące w większości do Skarbu Państwa, a częściowo do gmin, które udzielają gruntów. Spółki funkcjonują dzięki majątkowi otrzymanemu od instytucji publicznych (przede wszystkim ziemi) i są całkowicie zwolnione z podatków.

Tania i pokorna siła robocza, śmiesznie niskie podatki, wiernopoddańcza postawa lokalnych władz, darmowa infrastruktura a nawet dofinansowanie! – Nic dziwnego, że ponadnarodowe korporacje lgną do SSE jak muchy do, hmm, miodu.

Nie powinno nikogo dziwić, że w miejscach utworzenia SSE, w dalszym ciągu występuje wysokie bezrobocie, pogłębia się przepaść między garstką zamożnych a masami biedoty miejskiej, zaś same miasta pod każdym względem upodabniają się do tych z Trzeciego Świata. W strefach rozwijają się przemysły pracochłonne, oparte przede wszystkim na taniej i łatwo dostępnej sile roboczej. W okresach zwiększonej produkcji firmy zwracają się do agencji pracy tymczasowej, zatrudniając pracowników na bardzo krótkie umowy. Polskie strefy charakteryzują się też niższymi płacami niż średnia w przemyśle i niemal zupełnym brakiem związków zawodowych. Co prawda w polskich SSE jak dotąd nie doszło do tragedii na miarę zawalenia się fabryki odzieży
w Bangladeszu w kwietniu 2013 r., gdy pod gruzami zginęło prawie 1200 pracowników, ale znając podejście korporacji do przepisów BHP, może i na naszym podwórku do tego dojdziemy…
Tym bardziej, że SSE w Biskupicach Podgórnych pod Wrocławiem, od swego powstania w 2007 r., ma już na koncie kilka ofiar śmiertelnych: młodzi ludzie giną przygnieceni wózkami widłowymi, do których obsługi i tak nie mieli uprawnień, zostają zgnieceni przez maszyny, które próbowali naprawić, kończą ze zmiażdżonymi rękami… Mają też sporą szansę zginąć w wypadkach, jakim
ulegają autobusy pracownicze dowożące współczesnych niewolników do SSE z miejscowości oddalonych nawet o 100 kilometrów.

Tak właśnie skończyła Polska – kraj, który niegdyś był jedną z potęg przemysłowych Europy. Imperium euro-atlantyckie skazało nas na bycie kolonią wielkiego kapitału. W ślad za niepodległością ekonomiczną utraciliśmy niepodległość polityczną. Może już najwyższy czas na ZMIANĘ?!

Opracował : Piotr Biełło

About Author

Skontaktuj się ze mną: