Od cioci Unii na otarcie łez

Unia Europejska, której nasz kraj zawdzięcza całkowitą utratę suwerenności ekonomicznej i zniszczenie wielu gałęzi polskiej gospodarki, łaskawie rzuciła Dolnoślązakom ochłap na „aktywizację i pobudzanie optymizmu” wśród młodych bezrobotnych – niebagatelną kwotę… 60 milionów złotych.
Pieniądze te mają trafić do powiatowych urzędów pracy w całym województwie. Kto z nich skorzysta? „Obecne działania, zgodnie z intencją Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, kierowane są do osób poniżej 30. roku życia, które pozostają bez pracy, nie uczą się i nie korzystają ze szkoleń. To szczególnie trudna grupa, która mówiąc wprost nie widzi możliwości rozwoju i swojej przyszłości. Unijne fundusze i nasze wspólne działania mają pomóc w pobudzeniu aktywności i przede wszystkim pokazaniu, że przyszłość może być pozytywna” – mówi Monika Kwil-Skrzypińska, dyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
Z ostatnich danych wynika, że w lutym 2015 r. w grupie bezrobotnych do 30. roku życia było ponad 33,2 tys. osób. To blisko 27 proc. z całej grupy bezrobotnych Dolnoślązaków, których jest ponad 128 tys.
„Pomoc dla młodych bezrobotnych będzie kompleksowa. Zacznie się od diagnozy i oceny predyspozycji, ścieżki kształcenia i rozwoju. Wszystko po to, by młodzi Dolnoślązacy zdobyli lub uzupełnili wykształcenie, nabyli nowe kwalifikacje, które pozwolą im odnaleźć się zawodowo na rynku, który nie jest łatwy. Co więcej urzędy będą współpracować z pracodawcami po to, by powstały miejsca pracy” – wylicza korzyści nowego programu Ewa Grzebieniak, wicedyrektor ds. wdrażania Europejskiego Funduszu Społecznego w DWUP.
Podsumowując: kraj padł ofiarą dezindustrializacji (czyli od-przemysłowienia) i pod tym względem nic się nie zmieni, ale za to Bruksela przeznacza środki dla „współpracy z pracodawcami”, aby ci łaskawie zechcieli zatrudnić młodych bezrobotnych. Rzecz jasna na kiepskich warunkach. Dla ich szefów przyszłość na pewno „może być pozytywna”.

Piotr Biełło

About Author

Skontaktuj się ze mną: